Już przy zdobieniu domostw nie kierowano się jedynie estetyką. Podstawowa ozdoba, która dotrwała do dziś, to podłaźniczka. Nazywano tak gałąź lub czubek drzewa iglastego wieszane pod sufitem izby. Zielone gałęzie symbolizowały życie wieczne i chroniły dom i obejście przed złymi mocami, które były najsilniejsze w najdłuższe noce. W podobnym miejscu wieszano też tzw. pająki – bardzo efektowne, kolorowe ozdoby o różnych kształtach – kuliste, promieniste lub przypominające żyrandol. Wykonywały je panny i gospodynie z najłatwiej dostępnych surowców takich, jak słoma, fasola, pióra czy wydmuszki jaj. Pająk często był zakończony słomianym krzyżem wiszącym na takiej wysokości, by każdy mógł go dotknąć.
Czasem, pająki umieszczano także w świętym kącie – przy domowym ołtarzu. Tam też stawiano snop wiązany z pierwszych kłosów zbóż ściętych podczas żniw. Był on nazywany dziadem lub diduchem. Stanowił rodzaj talizmanu, który miał chronić dom i jego mieszkańców.
Choinka pojawiła się na terenach polskich dopiero pod koniec XVIII w., a na wsiach zachodniej i północnej Polski zagościła tuż przed II wojną światową. Charakterystycznymi jej ozdobami były tzw. światy, wykonane z opłatków. Wieszano także orzechy, szyszki i żołędzie, symbolizujące urodzaj i mądrość. Używano w tym celu również jabłek, które kojarzono z rajską jabłonią. Wiele ozdób robiono ze słomy. Wierzono, że miała ona związek z zaświatami i mogła chronić przed złymi mocami, ale zwiastowała również nieszczęście. W niektórych regionach słomą ścielono podłogę. Na choinkach wieszano słomiane łańcuchy, przypominające węża z rajskiego drzewa, ale symbolizujące też nierozerwalne więzi rodzinne. Czubek choinki zwieńczała gwiazda – także słomiana lub z kłosów zbóż. Była ona symbolem Gwiazdy Betlejemskiej. Z kolei na stół, pod obrus, kładziono siano. Ten zwyczaj w wielu domach jest znany do dziś.
Nieodłącznym elementem świąt był ogień – wszak było to również święto zaduszkowe, a więc czas wspominania zmarłych. Płomienie choinkowych świeczek miały prowadzić i przywoływać przodków na spotkanie z żywymi i były symbolem Jezusa – światłości świata.

