Pszczoły od zawsze były ważną częścią ekosystemu, a także wskaźnikiem jakości środowiska. Zapylanie roślin przez te owady to jedyny sposób na zachowanie ich bioróżnorodności. Praca pszczół odgrywa też kluczową rolę w produkcji żywności, dlatego tak ważne jest budowanie świadomości społecznej na temat ich ochrony oraz znaczenia w przyrodzie.

Dawniej miód i wosk pszczeli były jednymi z najcenniejszych produktów pochodzenia leśnego. Ich pozyskiwaniem zajmowali się bartnicy i pszczelarze. We wczesnym średniowieczu podbierano je dzikim pszczołom, chociaż istniała już wtedy „profesjonalna” hodowla pszczół, zwana bartnictwem. Nazwa ta pochodzi od słowa „barć”, oznaczającego pierwotną formę ula wydrążonego w pniu drzewa. Najtrudniejszą pracą bartnika było wykonanie takiej barci, ponieważ należało ją wykuć na wysokości od 2 do 20 metrów w żywym, rosnącym drzewie, mającym 100-300 lat, najlepiej dębie, sośnie, świerku oraz lipie. Do tego celu służyły motyczki, pieszni, boczniczki, skobliczki, siekiery i świdry.

Gospodarka rozproszonymi w puszczy rojami wymagała ustalenia zasad znakowania barci, przyjęcia form własności, dziedziczenia, świadczeń płaconych na rzecz władzy książęcej lub królewskiej. Pierwszą próbę prawnego uregulowania tych praw podjął się w 1347 roku w statutach wiślickich Kazimierz Wielki. Obok regulacji królewskich powstawały też pewnego rodzaju organizacje cechowe i stowarzyszenia zatwierdzone przez władzę państwową, odwołujące się do prawa zwyczajowego. Zajmowały się one przede wszystkim sprawami prawnymi – zatwierdzaniem transakcji handlowych pomiędzy bartnikami, czy opieką nad rodzinami zmarłych członków.

Upadek bartnictwa na ziemiach polskich rozpoczął się pod koniec XVIII wieku na skutek zbyt intensywnej eksploatacji lasów do celów przemysłowych. W pierwszej połowie XIX wieku państwa zaborcze – Prusy, Austria i Rosja – wydały zakaz uprawiania tej profesji.

Pasieki zaczęto przenosić z lasów bliżej siedlisk ludzkich. Najstarsza wzmianka o istnieniu takich miejsc pochodzi z 1238 roku. Początkowo gospodarowano w pasiekach nadziemnych, gdzie ule umieszczone były na drzewach, sochach lub specjalnie wybudowanych pomostach nad ziemią. Uważano bowiem, że pszczoły chętniej osiadają w miejscach położonych wysoko. Z biegiem czasu, ule zaczęto ustawiać na ziemi, gęsto, jeden obok drugiego. Wybierano do tego celu zaciszne, czyste tereny, zlokalizowane w pobliżu zbiorników z bieżącą wodą. Otaczano je płotami z trzciny, słomy lub gliny. W XIX wieku w obrębie pasiek ustawiano dodatkowe budynki: paśniki, służące do prowadzenia prac pszczelarskich i magazynowania, stebniki, w których pszczoły zimowały oraz ostrzeszki – budowle bez ścian, w których magazynowano ule i sprzęt pasieczny.

W pasiekach dawnej Polski używano uli kłodowych, w których pszczoły bez pomocy człowieka budowały gniazdo, z plastrem na stałe przytwierdzonym do powały. W powszechnym użyciu były też ule słomiane, zwane kószkami. Uszczelniano je gliną zmieszaną z krowim łajnem i okrywano chochołami ze słomy lub dachem zbitym z desek. W XVII wieku w polskich pasiekach pojawiły się ule zdobione – malowane i płaskorzeźbione skrzynie, przedstawiające ludzi lub zwierzęta, ule architektoniczne, np. kościoły, zamki, domy oraz ule figuralne, które przyjmowały postać monumentalnych rzeźb o tematyce związanej z pszczelarstwem.

Na przełomie XIX i XX wieku rozpowszechniły się w naszym kraju ule rozbierane typu ramowego i snozowego, w których budową gniazda próbował kierować człowiek. Każdy plaster mógł być wyjęty i przestawiony w inne miejsce. Wynalazek ten miał duże znaczenie dla hodowli pszczół oraz pozyskiwania miodu. W latach 1918-1939 dużą popularnością cieszyły się ule amerykańskie Dadanta i Blatta, nazywane dadanami. Obecnie w celu zwiększenia pojemności miodowej buduje się ule wielkokorpusowe.
Dawniej zawód bartnika był przekazywany z ojca na syna. Pszczelarzami nie mogły być kobiety, nie dziedziczyły one także pasiek (jako wdowy mogły je utrzymać w rodzinie tylko przez ponowne zamążpójście). Bartnictwo było zajęciem popłatnym i prestiżowym. Od wczesnego średniowiecza miód był rodzajem waluty, stanowił niezwykle cenne remedium na rozmaite schorzenia (rany, wrzody, przeziębienia etc.), urozmaicał smak wielu wykwintnych potraw. Używano go zwłaszcza do wyrobu miodu pitnego, który stanowił skarb dworskich piwniczek

W dawnej Polsce bartnicy i pszczelarze praktykę zawodową czerpali z wielkowiekowych tradycji oraz własnych doświadczeń i obserwacji. Wiedza ta mieszała się z rozmaitymi zwyczajami i obrzędami. Wierzono w boskie pochodzenie pszczół, a co za tym idzie nadprzyrodzone właściwości miodu. Teren pod pasiekę musiał być poświęcony przez księdza. W ramach podziękowania za błogosławieństwo często wręczano mu krążek wosku na światło do kościoła. Aby zapewnić sobie dobry rozwój rodzin pszczelich oraz obfite zbiory miodu w każdym rogu pasiecznika zakopywano plaster czerwiu, odrobinę miodu, próchno z podkurzacza i gęsie pióro. Niekiedy jego granice oborywano pługiem zaprzężonym w parę wołów, a na rogach umieszczano w ziemi garnek ze święconą wodą i plaster miodu. Natomiast, aby zabezpieczyć się przed ucieczką owadów z pasieki, rozkładano wosk zebrany z ołtarza w Święto Matki Boskiej Gromnicznej.

Powodzenie w hodowli wiązało się z przestrzeganiem określonych zasad. Nie pożyczano przedmiotów i nie rozdawano miodu znajdującego się na terenie pasieki, ponieważ mogło to spowodować wydanie szczęścia w obce ręce. Wyjątkiem było częstowanie dzieci pierwszym miodem zebranym w danym roku.

Pszczelarze, jako osoby umiejące kierować pszczołami, budzili szacunek wśród mieszkańców wsi. Uważano ich za ludzi mądrych, odważnych i doświadczonych życiowo. Posiadali wiedzę, która nie dla wszystkich była dostępna. Umieli wytwarzać pożądany przez wszystkich miód oraz wosk, z którego robiono świece ofiarowywane Bogu w kościele. Pszczelarstwem zajmowały się całe rody, bowiem umiejętności zawodowe przechodziły z pokolenia na pokolenie.

Bartnictwo, jako zestaw praktyk, wiedzy i tradycji dotyczących pszczoły miodnej, jej zwyczajów, upodobań i zachowań w interakcji z człowiekiem oraz otaczającą przyrodą zostało wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w 2016 roku.

Tekst: Joanna Radziewicz

Źródła:
1. Skuza, Z.A., Ginące zawody w Polsce, Warszawa, 2016.
2. https://www.portalpszczelarski.pl/artykul/644/bartnictwo_w_polsce_-_tradycja.html
3. https://www.miod-bartnik.pl/pl/n/41