Z potrzeby serca… – historia Koła Gospodyń Wiejskich w Lipcach Reymontowskich

„Koło Gospodyń Wiejskich w Lipcach Reymontowskich narodziło się i funkcjonuje z potrzeby serca, ducha oraz troski o to, co każdemu człowiekowi najdroższe: szczęśliwy rodzinny dom, spokojny kwitnący kraj, a dla dzieci wspaniałe widoki na przyszłość. Kobiety zrozumiały, że w zespole siła, dlatego zawiązały koło, działają i pracują razem. Naszej organizacji nie zmogły ani wojny, ani polityka. Jesteśmy, bo dosłownie i w przenośni bez kobiet nie ma życia.” Te piękne słowa z pierwszej strony kroniki naszego koła niech będą mottem dla niezwykłej opowieści o niezwykłych kobietach.

Koło Gospodyń Wiejskich w Lipcach zostało założone 15 września 1932 roku. Grupa założycielska liczyła 27 kobiet. Pierwszą przewodniczącą koła została Maria Sobieszkowa, sekretarzem Stefania Koszewska, skarbnikiem Joanna Dałkowska.

 

Na Mazowszu działało wówczas 110 kół, lipieckie było jednym z najliczniejszych. W Lipcach nigdy nie brakowało kobiet światłych, pragnących poszerzać swoje horyzonty, otwartych na świat i ludzi. Od 1928 roku działało tu Koło Młodzieży Wiejskiej RP „Wici”, założone przez Aurelię Winklównę, zrzeszające wiele młodych kobiet i dziewcząt. „Wiciarki” uczestniczyły aktywnie w życiu społecznym i kulturalnym wsi, organizowały odczyty o kulturze, higienie, oświacie, upowszechniały czytelnictwo. W 1930 roku koło „Wici” przystąpiło do organizowania biblioteki wiejskiej, książki zakupiono częściowo z pieniędzy uzyskanych z zarządu organizacji a w znacznej mierze z własnych składek. Przygotowało to doskonały grunt do zawiązania i działalności KGW. Koło Gospodyń Wiejskich prowadziło szeroko zakrojoną działalność oświatową, organizowano liczne kursy praktyczne, kroju i szycia, dziewiarstwa, haftu, przygotowania przetworów mięsnych, uprawy warzyw, chowu zwierząt. Była to wiedza bardzo przydatna na wsi. Spotkania odbywały się w domach członkiń, najczęściej Joanny Dałkowskiej, która aż do wybuchu wojny przewodniczyła kołu. Z inicjatywy KGW już w 1933 roku zatrudniono w Lipcach wykwalifikowaną położną, co było na te czasy ewenementem. W 1933 roku przy wsparciu miejscowych nauczycieli zorganizowany został letni dzieciniec, prowadzony przez członkinię koła Marię Szychowską. W okresie nasilonych prac polowych było to znaczne ułatwienie dla kobiet wiejskich. Dzieciniec działał aż do wybuchu wojny.

Członkinie KGW prenumerowały ilustrowany dwutygodnik „Przodownica”, zawierający wiele porad z zakresu nowoczesnego prowadzenia gospodarstwa, wychowania dzieci, porady prawne. Działalność społeczna i kulturalna lipieckiego KGW jest nierozerwalnie złączona z działalnością Amatorskiego Zespołu Regionalnego Wesele Boryny, istniejącego od 1933 roku. Jak stwierdziła wieloletnia kierowniczka zespołu pani Maria Nowicka „Chociaż dyskusje lipczan nad powieścią nie zawsze były przychylne autorowi, to jednak ze wszystkich wypowiedzi przebijało uczucie dumy, że to właśnie Lipce – ich społeczność pobudziła twórczą wyobraźnię autora, co w połączeniu z pisarskim talentem dało dzieło o nieprzemijającej wartości artystycznej nie tylko w historii piśmiennictwa polskiego ale i światowego. Warto nadmienić, że powieść „Chłopi” pojawiła się we wsi w 1929 roku w efekcie działalności kulturalnej ZMW PR „Wici”. Prawie wszystkie kobiety występujące w zespole były jednocześnie członkiniami KGW i tak jest do dzisiaj.

W trudnych latach hitlerowskiej okupacji kobiety lipieckie nie zawiesiły swojej działalności, chociaż działalność ta nabrała innego wymiaru. Młode dziewczyny kształciły się na kursie Zielonego Krzyża, zdobywając umiejętności z zakresu pierwszej pomocy, starsze przygotowywały żywność, którą pod osłoną nocy dostarczały partyzantom. Wiele rodzin w Lipcach dało schronienie wysiedleńcom, z narażeniem życia ukrywano Żydów. Byli to bardzo często ludzie wykształceni, lekarze, nauczyciele, studenci.

Pod pretekstem zebrań spółdzielni spożywców w prywatnych mieszkaniach zbierały się tajne komplety. Uczestniczyło w nich wiele młodych dziewcząt późniejszych aktywnych członkiń KGW. Wykładowcami byli najczęściej wspomniani wcześniej wysiedleńcy.

Po zakończeniu wojny koło wznowiło oficjalną działalność. Kobiety na miarę swoich sił i możliwości włączały się we wszystkie działania społeczne. Uczestniczyły w budowie przystanku kolejowego, budowie Domu Strażaka (1952 r.), Domu Kultury. Trudno obliczyć, ile roboczych dniówek wniosły w te budowy lipieckie gospodynie.

Otwarcie przystanku kolejowego spowodowało, że wielu mężczyzn z wioski wchłonęły rozrastające się w pobliskich Skierniewicach zakłady przemysłowe. Kobiety wzięły na siebie poważną część ich obowiązków, związanych z prowadzeniem gospodarstw rolnych i wychowaniem dzieci.

W listopadzie 1957 roku rozpoczął we wsi działalność Ludowy Uniwersytet Powszechny. Wśród słuchaczy było wiele kobiet zrzeszonych w KGW. Dwa razy w tygodniu musiały znaleźć czas, by uczestniczyć w wykładach z wielu dziedzin, w tym prawa, medycyny, agrotechniki i nowoczesnej hodowli.

Kobiety dążyły do ułatwienia sobie pracy i życia na wsi. To dzięki ich energii w 1959 roku w Lipcach rozbłysły pierwsze żarówki elektryczne. W domach wiejskich mogły się wreszcie pojawić pralki, lodówki, prodiże elektryczne i telewizory.

 

W maju 1960 roku rozpoczęła się w Lipcach budowa nowej szkoły. Ponieważ lipieckie kobiety to przede wszystkim matki, działały aktywnie podczas tego przedsięwzięcia. Prace budowlane ukończono latem 1962 roku, wówczas lipieckie kobiety będące jednocześnie członkiniami KGW i matkami uczniów przystąpiły do wielotygodniowych prac wykończeniowych. Pracy było co niemiara. Trzeba było umyć lamperie pobrudzone farbą i zaprawą, kilkadziesiąt okien typu szwedzkiego, które trzeba było do mycia rozkręcać, wywiórkować, wypastować i wypolerować parkiety. Kobiety przychodziły wieczorami, najczęściej z dziećmi, z własnymi szczotkami, ścierkami i wiadrami. Wodę trzeba było przynosić z odległej studni, bo wodociąg nie był jeszcze podłączony. Otwarcie nowej szkoły z zapleczem kuchennym to nie tylko radość dla dzieci i całego społeczeństwa, ale też stworzenie nowych możliwości dla KGW. Współpraca z kierownictwem szkoły dała szansę na organizowanie kursów nowoczesnego gotowania, wreszcie było miejsce, w którym można było się spotkać na wspólne gotowanie i pieczenie pod okiem instruktorek. Kobiety z KGW na kursach uczyły się robić przetwory mięsne, zapasy w słoikach na zimę z owoców i warzyw.

Instruktorki nie tylko podawały przepisy, ale także uczyły zasad zdrowego, urozmaiconego żywienia. W przydomowych ogródkach wyrosły nieznane do tej pory warzywa takie jak szpinak, skorzonera czy salsefia, a na stołach zagościły sałatki jarzynowe i warzywa pod różnymi postaciami. KGW organizowało konkursy na ogródki warzywne i kwiatowe, co korzystnie wpłynęło na ogólny wygląd wsi. Lipieckie gospodynie nauczyły się też piec torty, które od tej pory były ozdobą wszystkich rodzinnych uroczystości. Wspólnie z harcerzami z Drużyny Harcerskiej wzięły udział w akcji „Strychy”, gromadząc wiele cennych pamiątek i przedmiotów, które wzbogaciły miejscowe muzea.

W 1965 roku, przy liczbie członkiń 30, zorganizowana została wypożyczalnia sprzętu gospodarstwa domowego, można też było wypożyczyć sprzęt do odnawiania mieszkań, pędzle i wałki malarskie. Za uzyskany z wypożyczania dochód zakupiono szatkownicę oraz międlarkę do lnu. W latach 1975-1980 do koła należało 120 członkiń. Był to czas szczytowego rozwoju koła.

Kobiety z KGW tradycyjnie biorą udział w życiu kulturalnym naszej gminy. Potrafią przygotować wiele potraw regionalnych, szczególnym powodzeniem cieszą się pierogi z kapustą i grzybami oraz serem.

 

Pieką też znakomite ciasta. Od lat sprzedają swoje przysmaki, organizując bufety z okazji niemal wszystkich uroczystości gminnych, dożynek powiatowych a nawet wojewódzkich. Sprzedaż smakowitych pierogów, które cieszyły się ogromnym powodzeniem miała też miejsce podczas organizowanych przez GOKSiR i Filharmonię Łódzką Kolorów Polski. Sukcesem koła było także wyróżnienie i dyplom w konkursie kronik KGW. Członkinie KGW corocznie uczestniczą w Skierniewickim Święcie Kwiatów Owoców i Warzyw organizując stoisko z regionalnymi smakołykami, jak zwykle największym powodzeniem cieszą się pierogi. Smakowały one również Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie oraz jego małżonce podczas Skierniewickiego Święta Kwiatów Owoców i Warzyw w Skierniewicach. Nasza kapusta z grochem przypomniała Panu Prezydentowi czasy z dzieciństwa u babci.

Smalec lipiecki, pierogi z kapustą, mięsem i grzybami, pierogi z kaszą, barszcz lipiecki, czy kartacze oraz ciasto drożdżowe to potrawy, z których słynie lipieckie koło. Przepisy na lipieckie tradycyjne potrawy publikowane były wielokrotnie w wielu wydawnictwach kulinarnych. Koło uczestniczyło również w kilku telewizyjnych programach kulinarnych np.: TVP3 Łódź „Łódzkie rozsmakowane w tradycji”.

Zarobione pieniądze panie z KGW bardzo chętnie przeznaczają na wycieczki, najczęściej krajowe, ale wybrały się także w 2012 roku na Litwę, a w 2014 roku do Pragi. Zwiedziły niemal cała Polskę od Tatr, Bieszczad i Sudetów po wybrzeże Bałtyku. Brały też udział w Krajowych Zjazdach Kół Gospodyń Wiejskich w Licheniu. Chętnie uczestniczą w licznych konkursach kulinarnych i artystycznych, wielokrotnie uzyskując nagrody i wyróżnienia. Corocznie serdecznie przyjmują poczęstunkiem wędrującą przez naszą parafię sierpniową pielgrzymkę warmińską. Spotykają się kilka razy do roku nie tylko z okazji zebrań, ale też organizują spotkania andrzejkowe, ostatkowe i inne. Biorą też udział w licznych warsztatach: kulinarnych, bibułkarskich, wycinankarskich. Panie z KGW bardzo chętnie wyjeżdżają do filharmonii, teatrów. Członkinie koła chętnie prezentują własne zdolności artystyczne. Występujący z dużym powodzeniem od kilku lat zespół śpiewaczy Lipconki również składa się niemal w całości z członkiń KGW.

 

Niemal wszystkie członkinie KGW aktywnie uczestniczą w wykładach działającego od siedmiu lat Uniwersytetu Każdego Wieku. W 2017 roku koło odniosło sukces zdobywając I miejsce w plebiscycie na Najpopularniejsze Koło w Powiecie Skierniewickim. W listopadzie 2018 roku bardzo uroczyście obchodziliśmy 85 lecie istnienia koła. Z tej okazji została przygotowana wystawa ilustrująca osiągnięcia KGW na przestrzeni minionych lat.

Członkinie KGW dbają też o aktywność fizyczną, organizują rajdy rowerowe, wspólnie uprawiają nordic walking, jeżdżą na basen, uprawiają gimnastykę rekreacyjną.

Panie zrzeszone w KGW prowadzą także działalność charytatywną, współpracują z Domem Dziecka w Strobowie, od kilku lat z okazji Dnia Dziecka przygotowują dla wychowanków słodki poczęstunek. Wzięły też udział w festynie organizowanym w Strobowie przez Starostwo Powiatowe, przygotowując ekologiczne i zdrowe przekąski dla dzieci z owoców i warzyw. W lipcu 2020 roku członkinie KGW wzięły udział w internetowym challange w szczytnym celu i wpłaciły pieniądze na rzecz niepełnosprawnego dziecka.

 

W grudniu 2018 roku nasze koło zostało zarejestrowane w Agencji Restrukturyzacji Modernizacji Rolnictwa w Skierniewicach i wpisane do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich pod patronatem premiera Mateusza Morawieckiego. Koło otrzymuje od tego czasu dotację w wysokości 4000 zł.

KGW w Lipcach Reymontowskich stale współpracuje z OSP, GOKSiR, UG, Szkołą Podstawową im. Wł. St. Reymonta i miejscową parafią.

W ostatnim roku panująca epidemia wirusa covid-19 znacznie ograniczyła możliwości działania koła. Mamy nadzieję, że kiedy epidemia minie, ze zdwojoną siła przystąpimy do działania.

Panie z lipieckiego koła wykazują szczególne zaangażowanie w pracę na rzecz upowszechniania, popularyzowania i promocji polskiej kultury ludowej i tradycji lipieckiej wsi. Cechuje je zamiłowanie do folkloru, który jest najbardziej autentyczną potrzebą człowieka wsłuchanego w melodie ziemi ojczystej, zapatrzonego w jej barwne obrazy i próbującego naśladować to bogactwo swoim wszechstronnym działaniem. Jednocześnie lipieckie gospodynie zawsze są gotowe i chętne do wspierania wszelkich działań i inicjatyw podejmowanych i prowadzonych przez lokalne instytucje, stowarzyszenia i organizacje.

A wszystko to z potrzeby serca…

Alina Szulc
Członkini Koła Gospodyń Wiejskich w Lipcach Reymontowskich

Zapraszamy również do przeczytania historii innych kół

Koło Gospodyń Wiejskich Rossosz

Koło Gospodyń Wiejskich Rossosz

Koło Gospodyń Wiejskich „Ojrzenianki” w Ojrzeniu

Koło Gospodyń Wiejskich „Ojrzenianki” w Ojrzeniu

Koło Gospodyń Wiejskich Brzozaki

Koło Gospodyń Wiejskich Brzozaki

 

Zapraszamy do zgłębienia kolejnych historii kół gospodyń wiejskich, które otrzymaliśmy w ramach konkursu „Historia Kołem Gospodyń się toczy”.
Będą one sukcesywnie umieszczane w zakładce Kronika KGW

Korekta: Ewa Mioduszewska
Red. Joanna Radziewicz