Oblubieniec Maryi, opiekun Jezusa. Patron Kościoła, dobrej śmierci, rzemieślników i ekonomistów oraz wzór męstwa i paradygmat ojcostwa. 19 marca Kościół obchodzi uroczystość św. Józefa – najważniejszego pośród wszystkich świętych.

Według Pisma Świętego Maryja stała się brzemienna jeszcze przed zamieszkaniem z Józefem. Początkowo Józef chciał ją oddalić, ale we śnie otrzymał nakaz, aby tego nie robił. Chronił ciężarną żonę i nadał imię narodzonemu dziecku, przez co przed ludźmi uznał je za swoje. Ostatni raz Biblia wspomina o Józefie, gdy Jezus nauczał w świątyni. Jak widać, nie pojawia się on w Piśmie Świętym często, jednak ze względu na rolę jaką pełnił wobec Jezusa i Jego Matki jest jednym z najważniejszych świętych. Ważne miejsce zajmuje także w tradycji i obrzędowości ludowej naszego kraju.

Kult św. Józefa rozwijał się na ziemiach polskich od średniowiecza. Można to zaobserwować choćby przez wciąż rosnącą popularność jego imienia. Od XVI wieku jest to jedno z najczęściej nadawanych imion męskich. O popularności świętego świadczy także ilość poświęconego mu miejsca w przeróżnych modlitwach i pieśniach. Z kolei wizerunki Józefa były częstym elementem wystroju chat wiejskich. To jak go przedstawiano ma ścisły związek z tym, czemu lub komu patronował. Ze względu na zawód, który miał uprawiać, jest głównym patronem rzemieślników zajmujących się obróbką drewna – stolarzy i cieśli. Pokazywano go więc, przy pracy w warsztacie z narzędziami w ręku. Stąd jego atrybutami stały się: piła, siekiera i węgielnica. Ponieważ dbał o bezpieczeństwo Jezusa i Maryi jest uznawany za opiekuna rodzin i wzór rodzicielstwa. Z tego powodu częste są wizerunki Józefa z rodziną i włożoną w dłoń białą lilią, symbolem czystości duszy i męstwa. Według Kościoła Józef umarł w ramionach Maryi, w obecności Jezusa i po pobłogosławieniu przez Niego, dlatego też stał się także patronem dobrej śmierci.

Józef miał umrzeć 19 marca i tego dnia jest wspominany w Kościele. Ponieważ jest to dzień tuż przed nadejściem wiosny, naprawiano wtedy gniazda bocianie, aby przygotować miejsce tym ptakom, które, według wierzeń, przynosiły dobrobyt i pomyślność. W tym okresie rolnicy przygotowują się do siewu i innych prac polowych, znanych jest więc wiele zwyczajów, wierzeń i przysłów związanych właśnie z Józefem i pracą na roli. Mawiano, że „święty Józef Oblubieniec otwiera wiośnie gościniec” oraz „na świętego Józwa przez pole bruzda” i właśnie tego dnia starano się rozpocząć orkę. W niektórych regionach było to tak ważne, że w orce chłopom nie przeszkadzał nawet leżący na polach śnieg. Także termin wysiewania wiązano z tym świętym. Nie wolno było siać przed 19 marca, według powiedzenia „Przed Józefem siew – Pana Boga gniew, ale już od Józefa z owsa może być pociecha”. Natomiast dzień przed 19 marca należało siać koniczynę nazywaną ziarnem św. Józefa, ponieważ legenda mówiła, że właśnie koniczynę Józef podarował biednemu chłopcu, aby ten mógł nakarmić swoje zwierzęta. Ten termin to także data wysiewu grochu, jak mówi przysłowie: „Uważajcie gospodarze, święty Józef groch siać każe”. Znaczenie miała również pogoda w tym dniu. Mawiano, że „jak na świętego Józefa chmurki, to sadź ziemniaki, gdzie górki, a jak pogoda, to sadź, gdzie woda”.

Dziś wiele wierzeń odchodzi w zapomnienie, ale nie zmienia się rola św. Józefa jako patrona i opiekuna rodzin. Może o tym świadczyć fakt, że do dzisiaj powstają nowe bractwa i stowarzyszenia imienia tego właśnie świętego. Zadaniem tych organizacji jest pogłębianie wiary i branie przykładu z Józefa, jako ojca rodziny.

Tekst. Magdalena Trzaska

Źródła:
etnomuzeum.eu
przewodnik-katolicki.pl
niedziela.pl