27 I 2021 roku obchodzimy kolejny już Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Data 27 stycznia została wybrana w związku z przypadającą na ten dzień rocznicą wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz – Birkenau. W dzisiejszym dniu warto przypomnieć sobie, czym był Holocaust. Współcześnie nazywamy tym terminem ludobójstwo żydów w okupowanej przez III Rzeszę Europie zorganizowane przez narodowo-socjalistyczne Niemcy i inne państwa Osi (w mniejszym lub większym stopniu uzależnione do Berlina). Jest to oczywiście definicja słuszna, ale nieco uproszczona. Faktycznie na Holocaust składa się cały cykl ludobójczych działań Niemiec i ich sojuszników mających na celu zrealizowanie obłąkańczego celu, jakim było całkowite wymordowanie narodu żydowskiego. Do zbiorowej pamięci Holokaust przedostał się też, jako pierwsze ludobójstwo organizowane metodami przemysłowymi.

Preludium

Narodowi socjaliści wkrótce po dojściu do władzy w Niemczech 30 stycznia 1933 roku zmierzali do realizacji swojego programu politycznego opartego na ich ideologii opartej o postulaty rasistowskie i eugeniczne. Z biegiem czasu wraz z tzw. ustawodawstwem norymberskim wykluczali osoby żydowskiego pochodzenia z możliwości zajmowania stanowisk państwowych. Antysemityzm narodowosocjalistyczny różnił się od dawnego znanego w chrześcijańskiej kulturze okcydentu antyjudaizmu tym, że zupełnie lekceważył kwestie stosunku Żydów do chrześcijaństwa. Miał on pseudonaukowe podstawy uzasadniające rzekomą żydowską tendencję do demoralizacji innych nacji poprzez używki, pornografię i prostytucję oraz słabość do pieniędzy zawartą w złych genach stosownych do podludzi – przedstawicieli ras słabszych i z natury rzeczy bardziej ułomnych od rasy białych potomków Ariów w jej szczególnie wartościowej nordyckiej odmianie. Niejako zapowiedzią Zagłady była Noc Kryształowa – Kristallnacht. W odpowiedzi na śmierć niemieckiego dyplomaty w nocy z 9 na 10 listopada 1938 doszło do licznych pogromów ludności żydowskiej w Niemczech. Masowo bito Żydów i niszczono ich majątek[1]. Około trzydziestu tysięcy Żydów wysłano do obozów koncentracyjnych. Profanowano synagogi i dewastowano gromadzone w nich przedmioty używane podczas modlitwy.

Wojna

Wraz z kolejnymi sukcesami Wehrmachtu w Europie stale powiększała się liczba państw podbitych przez III Rzeszę, powiększało się też grono sojuszników Niemiec. Niemcy starali się na kontrolowanych przez siebie terytoriach wprowadzać politykę dyskryminacji wobec Żydów. Prowadzono ewidencję osób żydowskiego pochodzenia. Żydzi musieli nosić na ubraniach żółtą odznakę w kształcie gwiazdy Dawida. Mieli obowiązek mieszkać w wyznaczonych dzielnicach. Getta z biegiem czasu otaczano murami, a Żydom  nie wolno było ich opuszczać.

Ostateczne rozwiązanie

Wraz z niemiecką inwazją na Związek Sowiecki wojna weszła w nową fazę. Walki na wschodzie niejako sprowadziły konflikt na inny poziom okrucieństwa. Dla III Rzeszy walka z Sowietami była niejako ukoronowaniem ideologicznych celów. Zniszczenie światowego żydostwa kierującego bolszewizmem zasługiwało na wszelkie metody. Olbrzymie przestrzenie Związku Sowieckiego były też znakomitym miejscem do tego by deportować wszystkich Żydów z Europy.

Od chwili rozpoczęcia wojny z Sowietami Niemcy dopuszczali się przestępstw mordując ludność żydowską we wszystkich zajmowanych przez siebie obszarach sowieckiego imperium. Do pogromów zachęcali też miejscową ludność. Jedną z ważniejszych dat w historii Zagłady jest data 29 września 1941 roku, kiedy to w Babim Jarze pod Kijowem doszło do wymordowania stołecznych Żydów[2]. W wąwozie Niemcy stłoczyli ponad trzydzieści tysięcy ludzi, których mordowali za pomocą broni palnej. Zbrodnia w Babim Jarze była krokiem w kierunku uprzemysłowienia zabijania. Okazało się, że wielogodzinne zabijanie z broni ręcznej mocno wpływa na psychikę oprawców. Jeszcze przed pojawieniem się komór gazowych w obozach koncentracyjnych na Wschodzie działały furgonetki do zabijania Żydów. Spaliny były odprowadzane do niewielkiego pomieszczenia, w którym trzymano więźniów. Z „sukcesami” wykorzystywali je funkcjonariusze SS z Einsatzgruppen D[3].

Jesienią 1941 roku stało się jasne, że na Wschód należy zwozić Żydów z Rzeszy by już nigdy nie wrócili[4]. Mieli zajmować się niewolniczą pracą, aby już nigdy nie wrócić do Niemiec i Europy. W tym okresie możemy mówić już o pewnym przełomie w myśleniu nazistów o Zagładzie. Wprawdzie nie podjęto jeszcze decyzji o wymordowaniu wszystkich mieszkańców Europy żydowskiego pochodzenia, ale stało się jasne, że wyjeżdżają do miejsc gdzie wcześniej wymordowano ich współziomków.  Do gett zlokalizowanych w Generalnym Gubernatorostwie zaczęto zwozić Żydów z zachodu Europy.

Mordowanie w obozach zagłady.

Zwożeni w okropnych warunkach ludzie, stłoczeni na małej przestrzeni umierali w gettach od chorób i z głodu. Szybko rozpędzała się machina śmierci w obozach zagłady. W 1942 roku wymordowano osiemdziesiąt procent wszystkich Żydów mieszkających w Generalnym Gubernatorstwie. W 1943 roku Niemcy zlikwidowali te getta, które jeszcze przetrwały, najczęściej, jako organizacyjne wydmuszki, pozbawione „mieszkańców”. W 1944 istniało już tylko getto w Łodzi. W obozach zamordowano blisko 3 miliony Żydów  z czego 1,1 miliona zginęło w Auschwitz – obozie symbolu niemieckiego ludobójstwa[5]. Mord prowadzono wbrew logice z coraz to większą determinacją utrzymując olbrzymie nakłady sił i środków nawet wtedy, gdy sytuacja na frontach byłą już rozstrzygnięta na niekorzyść Niemiec. Żydów obwiniano odpowiedzialnością za inspirowanie nalotów dywanowych na miasta Rzeszy i ruch oporu na Wschodzie. Po wymordowaniu Żydów z Polski, Słowacji i ogromnych obszarów Związku Sowieckiego wraz przejęciem kontroli nad Węgrami Niemcy rozpoczęli eksterminację Żydów Węgierskich. Między majem, a lipcem 1944 roku do Auschwitz przetransportowano prawie pół miliona Żydów z Węgier. Latem tego roku w obozie trwał szczyt procesu zabijania. Dodatkowo do obozu wciąż docierały pojedyncze transporty Żydów z Zachodu Europy.

W styczniu 1945 roku w obozach znajdowało się jeszcze ponad siedemset tysięcy ludzi, z czego około czterdzieści procent to byli Żydzi. By ukryć ślady zbrodni przed wkraczającymi do obozów wojskami Sowietów niszczono komory gazowe i krematoria. Ocalałych więźniów gnano w przerażających marszach śmierci za zachód. Ewakuacja Auschwitz rozpoczęła się 18 stycznia 1945 roku[6].

Zamiast podsumowania

Rozkręcona do granic obłędu propaganda nienawiści przed wojną była potwornym preludium do Zagłady. Samosądy i liczne akty agresji, a wreszcie stopniowe wykluczanie Żydów z przestrzeni publicznej – co znakomicie zilustrował w swojej mowie rocznicowej wygłoszonej w Auschwitz w zeszłym roku Marian Turski – prowadzą wreszcie do powszechnego przekonania, że problem należy rozwiązać za wszelką cenę i bez zbędnej zwłoki. Setki małych kroczków stopniowo składały się na Ostateczne Rozwiązanie. Nikt nigdzie nie odnalazł jakiegoś mitycznego rozkazu Hitlera bądź innego przedstawiciela nazistowskiej wierchuszki, w którym znaleźlibyśmy literalnie wskazania, co do tego gdzie i kiedy ma zostać wymordowana cała populacja europejskich żydów. Nic podobnego nigdy nie miało miejsca. Konferencja w Wannsee mimo swego popkulturowego wydźwięku nie przesądzała o wydaniu konkretnej decyzji o ludobójstwie na Żydach  i kalendarza działań, a tylko utwierdziła zebranych w ich sądach o nieuchronności eksterminacji. Nie ustalono, w jaki sposób i kiedy to się wydarzy. Skala i techniczna innowacyjność połączona z wiarą w system stopniowo dehumanizowały proces zbrodniczego zabijania. Powszechny strach przed odpowiedzialnością jeszcze bardziej cementował związek partii i narodu, który ją wybrał. Wreszcie antylogika masowego zabijania spowodowała, że z obłędu w zasadzie nie można było zrezygnować. Aż do samego końca. Warto pamiętać o tragedii ofiar niemieckiego ludobójstwa, bo jest ona potworną przestrogą na przyszłość. Świadome odbieranie człowieczeństwa jakiejś grupie społecznej z biegiem czasu prowadzi bowiem do konsekwencji, których można się wstydzić przez całe pokolenia.

Dr Tomasz Sińczak

 
Przypisy:
[1]L. Rees, Holokaust. Nowa Historia. Warszawa 2018, s. 169.
[2] S. Friedlӓnder, Czas eksterminacji. Nazistowskie Niemcy I Żydzi 1939 – 1945., Warszawa 2010, s. 486.
[3] R. Szuchta, P. Trojański, Zrozumieć Holokaust, Warszawa 2012, s. 208.
[4] L. Rees, op. cit., s. 279.
[5] R. Szuchta, P. Trojański, op. cit., s.  230.
[6] D. Cesarani, Ostateczne rozwiązanie. Losy Żydów w latach 1933 – 1949., Warszawa 2019,  s. 980.