Karnawał to czas poczęstunków, tańców i swawoli. W tym roku będzie trochę inny niż zwykle, co nie oznacza, że powinniśmy zrezygnować ze wszystkich przyjemności związanych z tym radosnym okresem. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Witowie, mają na to swój pomysł…

Okres karnawału, a zwłaszcza ostatni jego tydzień nazywany Ostatkami, to czas, w którym dawniej spożywano przede wszystkim dania mięsne oraz dużo słodkich przekąsek. Na wsi i w miastach, we wszystkich stanach na stołach gościły kiełbasy, wędliny, pasztety, wyroby z dziczyzny, bigos, kasze z kapustą z dodatkiem skwarek lub mięsa, ryby w galaretach, ciasta, pierniki, owoce w miodzie, pampuchy, bliny, racuchy, chrusty oraz pączki. Ten czas obżarstwa miał być pewnego rodzaju rekompensatą przed zbliżającym się okresem Wielkiego Postu, podczas którego spożywano tylko proste i skromne posiłki.

W Tłusty Czwartek nie mogło zabraknąć smażonych na tłuszczu słodkich racuchów, blinów i pampuchów, a także wykwintnych ciast, pączków i chrustów (zwanych faworkami). Już w XVII i XVIII wieku warszawscy cukiernicy szczycili się umiejętnością wyrobu doskonałych pączków. Dokładnie nie wiadomo jakimi drogami łakocie te przywędrowały do Polski, pewne jest natomiast, że na trwale zadomowiły się w tradycji i kuchni naszego kraju.

Obecnie mało która gospodyni smaży pączki i faworki w domu. Większość z nas by zdobyć te frykasy w Tłusty Czwartek ustawia się w długiej kolejce do cukierni. Warto to zmienić! Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Witowie razem z zaprzyjaźnionymi Gospodyniami z Lublina LGD „Kraina wokół Lublina” przeprowadzą nas przez tajniki przygotowywania tych słodkich specjałów. Na swoim profilu facebookowym https://www.facebook.com/kologospodynwitow Panie rozpoczęły cykl „Słodki Karnawał od Podhala po Lubelszczyznę”, na którym umieszczają sprawdzone przepisy na karnawałowe pyszności. Już teraz można tam znaleźć przepis na pyszne pączki.

Zatem zapraszamy do wspólnego smażenia, pieczenia i gotowania!

Red. J.R.