Święto Objawienia Pańskiego to obok Wielkanocy najstarsze chrześcijańskie święto. Oznacza, że Jezus Chrystus przyszedł na świat nie tylko dla narodu wybranego przez Boga, ale dla wszystkich ludzi na Ziemi.

Trzech Króli to jedno z pierwszych świąt, które ustanowił Kościół. W początkach chrześcijaństwa na wschodzie w ten dzień obchodzono nie tylko wspomnienie pokłonu Mędrców, Chrztu Pańskiego i przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej, ale także Boże Narodzenie. Na Zachodzie uroczystość Objawienia Pańskiego datuje się od końca IV wieku jako święto niezależne od Bożego Narodzenia.

Według Ewangelii św. Mateusza, za panowania króla Heroda w Judei, do Betlejem – przybyli ze Wschodu Mędrcy (Trzej Królowie), ponieważ prorocy przepowiedzieli, że urodził się król żydowski. Odnaleźli Jezusa w stajence, oddali mu pokłon i złożyli dary. Kacper ofiarował kadzidło – symbol boskości, Melchior – złoto, symbol władzy królewskiej, a Baltazar – mirrę, zapowiedź męczeńskiej śmierci Chrystusa.

Na pamiątkę tych darów od końca średniowiecza w dniu 6 stycznia święcono w kościołach złote i srebrne pierścionki jako złoto, żywicę jako kadzidło oraz ziarenka jałowca lub lekarstwa jako mirrę. Oprócz tego święcono też wodę, na pamiątkę chrztu Jezusa w Jordanie oraz kredę.

Odrobinę wody święconej wlewano do studni, aby woda była smaczna i zdrowa, natomiast kredą wypisywano na drzwiach domów K + M + B – inicjały Trzech Króli oraz cyfry danego roku lub C + M + B wraz z cyframi roku. Symbole te tłumaczy się następująco: C – cogito – dowiaduję się, poznaję, tak jak dowiedzieli się o Zbawicielu, poznali Go, złożyli Mu hołd Trzej Królowie, M – matrimonium – małżeństwo – gody w Kanie Galilejskiej, pierwszy cud Jezusa i B – baptismus – chrzest Jezusa w wodach Jordanu. W pismach św. Augustyna można znaleźć inną interpretację: Christus Multorum Benefactor – Chrystus dobroczyńcą wielu. Ale chyba najtrafniejszym tłumaczeniem tych liter są słowa: Christus Mansioni Benedicat – Niech Chrystus błogosławi temu domowi.

Litery K + M + B wypisane na drzwiach domu oznaczały, że zamieszkuje w nim rodzina chrześcijańska. Wierzono, że poświęcona kreda chroni dom i jego mieszkańców przed złymi mocami. Kredowe znaki krzyża umieszczano również na drzwiach i słupach obory, na czołach krów i byczków. Obrysowywano też rogi tych zwierząt. Praktykowano również zwyczaj określania kredą całego gospodarstwa, co miało zabezpieczyć je przed działaniem sił nieczystych.

W wigilię Trzech Króli wygaszano stary ogień, by w dniu Objawienia Pańskiego wzniecić nowe płomienie. Często pochodziły one ze świec palących się w kościele podczas mszy. Od tej pory nie można było przynosić do domu żadnego innego zarzewia, bowiem stary ogień mógłby się „obrazić” i wzniecić pożar.
Jałowcem i mirrą okadzano dom, obejście oraz zwierzęta gospodarskie, zwłaszcza bydło. Resztki kadzidła zawijano w białe płótno i przechowywano przez cały rok. Służyło jako lek na wszelkiego rodzaju dolegliwości m.in. okadzano nim chorego. Poświęcone monety i pierścionki wrzucano niemowlakom do pierwszej kąpieli, żeby w przyszłości zapewnić im bogactwo.

W dzień poprzedzający święto Objawienia Pańskiego dziewczęta chodziły po kolędzie, podobnie jak chłopcy w Boże Narodzenie i w Nowy Rok. Odwiedzały tylko te domy, w których mieszkali potencjalni kandydaci na mężów. Stawały przed nimi i śpiewały kolędy, nie biorąc za to żadnej nagrody. Gdy już zakończyły swój obchód wszyscy spotykali się w jednym miejscu i świętowali.

6 stycznia był ostatnim dniem odwiedzin, poczęstunków i wręczania sobie drobnych podarków. Popularnym zwyczajem było chodzenie po tzw. szczodrakach. W obrzędzie tym uczestniczyły dzieci, które stawały przed domami i recytowały oracje, za które dostawały szczodraki, czyli przysmaki wypiekane z żytniego ciasta. Gospodyni wynosiła je w przetaku przed dom, a dzieci dziękowały jej, mówiąc: „Żebyście długo żyli, żeby wam się darzyło”. Gdy zbyt opieszale wychodziła z domu, słyszała: „Nie młócił, nie młócił, żeby ci wiater stodołę wywrócił”, „Nie piekła, nie piekła, niech jedzie na łopacie do piekła”, „W tej chałupce gołodupce, nic nie mają, nic nie dają”.

W kalendarzu ludowym święto Trzech Króli kończyło czas godów, a otwierało zapusty trwające do Środy Popielcowej. W tym czasie odbywały się wielkie uczty, polowania, bale i maskarady. Po domach chodzili przebierańcy. Podczas zabaw karnawałowych kojarzyły się małżeństwa we wszystkich stanach. Kwitło życie towarzyskie, czego dowodem są liczne zapiski w pamiętnikach i dziennikach ziemiańskich.

Przysłowia, wróżby i powiedzenia związane ze świętem Trzech Króli:

• Gdy w Trzech Króli mrozem trzyma, będzie jeszcze długa zima.
• Gdy Trzy Króle pogodą obdarzą, nie zasypiaj ranków, gospodarzu.
• Królowie pod szopą – dnia na kurzą stopę.
• Na Trzech Króli każdy się do pieca tuli.
• Od Trzech Króli będą mrozy do Gertruli.
• W dzień święta Trzech Króli człowiek w kożuch się tuli.

Tekst: Joanna Radziewicz

Źródła:

1. Ferenc, E.: Polskie tradycje świąteczne. Poznań, 2010.
2. Wróblewska-Borek, M.: Święto Trzech Króli wyjątkowe na polskiej wsi. agrofakt.pl
3. Lasota, P.: Etnografia Lubelszczyzny – cykl roczny w życiu wsi – styczeń. http://teatrnn.pl/
4. https://www.muzeum-radom.pl/
5. https://wiadomosci.onet.pl/