Konkurs „Łowcy skarbów kultury”, przeprowadzony za pośrednictwem naszej strony internetowej cieszył się wśród Państwa bardzo dużym zainteresowaniem. Oprócz tego, że dostaliśmy mnóstwo wspaniałych zdjęć to, w wielu przypadkach, towarzyszyły im opisy opowiadające o magii muzeów na świeżym powietrzu, które Państwo odwiedzali. Poniżej zamieszczamy te, które szczególnie nas ujęły.

1.

Dzień dobry, nazywam się Marta Gałka i jestem drużynową 33dh Wrzosowisko działającej na terenie gminy Wielka Nieszawka. Przesłałam zdjęcie harcerzy z naszej drużyny zrobione w Olenderskim Parku Etnograficznym w Wielkiej Nieszawce, w trakcie wspólnego projektu z DPS. Nasza drużyna zawsze chętnie pomaga w tym niezwykłym miejscu, jakim jest ten skansen. Pozwala nam poznać historię ziemi na której mieszkamy, a nawet poczuć się dosłownie jak mieszkańcy dawnej wsi. Na zdjęciu harcerze są przebrani w stroje, które mogły nosić dzieci sto lat temu. Cały dzień w Olenderskim Parku Etnograficznym harcerze robili to, co dzieci kiedyś: pracowali w ogrodzie, sprzątali, a także bawili się. To piękne miejsce i można nas tam spotkać przy okazji spotkań z “żywym muzeum”, zapraszamy. Z uszanowaniem i harcerskim pozdrowieniem czuwaj! dh. Marta Gałka

2.

Witam, przedstawiam swoje skromne materiały a wraz z nimi moją pasję i miłość do wsi, tradycji, rodziny i… jakże cennego spokoju. Zdjęcie 3 przedstawia moje prywatne miejsce – Plechów, z którego jestem dumna… miejsce, które jest moim wypoczynkiem, ukojeniem, naładowaniem energii… Na moich zdjęciach często pojawia się piec. Jest on dla mnie symbolem domowego ogniska, ciepła, miłości, stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa … natomiast porozwieszane „gacie” i porozkładane gary kojarzą się z beztroską codziennego życia… Barbara Kawik

 

3.

Witam! Zdjęcie wykonałam w Prywatnym Muzeum Wsi w Narwi, powiat hajnowski, woj. podlaskie. Właścicielem Muzeum jest p. Marian Święcki – emerytowany fotograf i organista z miejscowego Kościoła. Od 40 lat kolekcjonuje zabytkowe pamiątki z podlaskiej wsi: maszyny, narzędzia rolnicze i rzemieślnicze, sprzęty codziennego użytku, odzież , kufry, beczki dębowe, sanie, trak, krosna, kołowrotki, rzeźby ludowe, wyroby z wikliny, wóz drabiniasty, a nawet drewniany tornister z 1900 r. i wiele innych. Pan Marian Święcki ocalił od zapomnienia pamiątki polskie oraz białoruskie, bo Narew to miejscowość wielokulturowa. Muzeum odwiedza wielu turystów z Polski i z zagranicy, poznając historię regionu i skarby kultury Podlasia. Gorąco polecam! Anna Urban

4.

Dzień dobry, grupa dorosłych ludzi, większość grubo po czterdziestce, odwiedziła Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego, Skansen w Pstrążnej. Skansen zrobił na nas ogromne wrażenie, tak ekspozycja wewnątrz jak i na powietrzu. Piękne chaty, sprzęty dnia codziennego, izby i izdebki, sala ziół, budynek straży pożarnej i młyn oczywiście, który znalazł się na zdjęciu, które zgłaszamy do konkursu. Młyn wspaniały! I można go zobaczyć od wewnątrz wspinając się na górę po schodach! Znaleźliśmy się tam w słotny deszczowy weekend i w przemoczonych butach, w pelerynach upodabniających nas do nietoperzy, zwiedziliśmy rzeczony skansen w Pstrążnej. Dziękujemy miłej obsłudze, która przybliżyła nas do tematu i odpowiadała na nasze pytania. Świetna robota! Katarzyna Kurowska

5.

Witam, przesyłam zdjęcie na którym uwieczniłam moich synów Krzysia i Kornela na przepięknym tle jakim jest stara Kuźnia (Trzopa, Gawrona) znajdująca się w przepięknym miejscu, do którego wracamy z radością – skansenie w Sidzinie. Jak podaje strona skansenu, budynek ten pochodzi z ” …końca XIX wieku, przeniesiony na teren Skansenu w 1968 roku. Zbudowany z bali o konstrukcji zrębowej, zwanej wieńcową. Surowcem wypełniającym konstrukcję jest wełnianka drewniana. Dach obiektu przyczółkowo-naczółkowy, kryty gontem drewnianym. Występują proste trójkątne szczyty, które wypełnione są szalunkiem z desek z wyciętymi otworami w kształcie gwiazdy. Kuźnia stawiana bezpośrednio na kamieniach, bez podmurówki. Podłoga w budynku wykonana jest z bitej ziemi tzw. klepisko gliniane. We wnętrzu kuźni znajduje się pełne wyposażenie kowalskie m.in. piec kowalski, skórzany miech dochodzący do paleniska, kowadło i narzędzia potrzebne do pracy kowala…”. Gorące pozdrowienia Agnieszka Trybuła
Źródło: http://skansen.bystra-sidzina.net/o-nas

6.

Nazywam się Aleksandra Judek. Odwiedziłam dzisiaj wraz z moimi Rodzicami Skansen Łużycki w Buczynach. Przyjemna pogoda i przemili właściciele, którzy po tak ciężkich przeżyciach (7 marca tego roku pożar strawił dużą część 300. letniej karczmy drewnianej) nie poddają się i robią wszystko, aby budynek powrócił do stanu sprzed pożaru. Cały skansen robi wrażenie, ale szczególnym miejscem jest obrośnięta dzikim winem stara chata łużycka, w której do niedawna odbywały się zajęcia plastyczne dla dzieci i na tle której zrobiłam zdjęcie moim Rodzicom. Przy wejściu do skansenu zobaczyłam informację o konkursie i postanowiłam przesłać zdjęcie. Może w ten sposób będę mogła wesprzeć właścicieli skansenu w odbudowie starej karczmy. Serdecznie pozdrawiam

7.

Dzień dobry,
Ponownie odwiedziłem Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego – Skansen w Pstrążnej koło Kudowy-Zdrój i po raz kolejny zachwycił mnie: przemiłą atmosferą ze strony gospodarzy, przepięknym położeniem, ciekawą ekspozycją, ciszą, spokojem i cudownie wiejskim klimatem. Potwierdzeniem tych wszystkich moich wrażeń jest zdjęcie -oddaje ono klimat, któremu uległem w Pstrążnej. Takie wiejskie okna pamiętam z dzieciństwa. Z poważaniem Piotr Garus

8.

Dzień dobry,
Zdjęcie zrobiłam w Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach. Przedstawia kilim wykonany przez Panią Bożenę, która prowadzi w skansenie sklepik. Zwróciłam na niego uwagę po tym, jak Pani Bożena zwróciła uwagę na moją torebkę, ręcznie zdobioną. Tak zaczęła się wymiana międzypokoleniowa :). Pani Bożena opowiedziała mi o tym jak zbierała kilka lat odcienie owczej wełny na jeden kilim, o tym, że nie ma komu przekazać swojej wiedzy i jak bardzo tęskni podczas pandemii za gośćmi i dniami otwartymi, kiedy mogła zaprezentować swój warsztat tkacki. Zapytała też z dużą uważnością o mój rękodzielniczy wyrób, czyli torbę. Wymieniłyśmy się spostrzeżeniami na temat rękodzielnictwa kiedyś i dziś, o trudach tej pracy, o pasji, o wycenianiu rękodzieła oraz nieskończonej miłości do niego. Dziękuję Pani Bożenie, że się tym ze mną podzieliła. Anita Rusin

9.

Witam, moim ulubionym miejscem, do którego chętnie wracam jest “Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”. Skansen pozwala przenieść się w czasie, zajrzeć do drewnianych chat, poczuć zapach drewna. Największe wrażenie wywarł na mnie ogromny drewniany wiatrak z Grzawy. Przy każdej porze roku Skansen ma niespotykany klimat i wygląda magicznie. Pozdrawiam Anna Małecka-Mirek

Oprac. Elżbieta Osińska-Kassa
Red. Aleksandra Szymańska