Był i do dziś jest domeną kobiet. Łączył kobiety ze wszystkich sfer – te z dworów szlacheckich i te zamieszkujące wiejskie chaty. Był obowiązkiem i pożądaną umiejętnością, ale także pełnił formę rozrywki i był sposobem na spędzanie czasu i na wyrażenie siebie. Haft, bo o nim mowa do dziś jest jednym z popularniejszych rzemiosł ludowych.

Trudno powiedzieć jak długa jest historia haftu. Niektórzy fantazyjnie zszyte i zdobione skóry z epoki paleolitu traktują jak początki haftu. Pewne jest, że wspominano o nim w Starym Testamencie i wzmianki o nim znaleziono na ścianach egipskich grobowców. Był znany na całym świecie. Do Europy przywędrował z Bliskiego Wschodu. Jego prawdziwy rozkwit nastąpił w średniowieczu, około wieku X.

Haft początkowo pojawiał się głównie na szatach kościelnych. Potem pojawił na dworach królewskich i szlacheckich, aż w końcu zawędrował pod strzechy. Tak bardzo wrósł w życie kobiet na wsiach, że mimo, iż tam pojawił się na końcu, bardzo wyraźnie kojarzy się folklorem i kulturą ludową.

Na polskich wsiach haft pełnił bardzo ważną rolę. Ozdabiano nim wszystkie elementy strojów ludowych, pościel, firanki i obrusy. Trudno było sobie wyobrazić kobietę, nieumiejącą haftować – zdolność ta przechodziła z matek na córki. Haftami nie tylko zdobiono, ale za pomocą wyszywanych inicjałów oznaczano własność. W długie zimowe wieczory dziewczęta zajmowały się właśnie haftem tworząc piękne wzory na kołdrach, poduszkach i innych przedmiotach, które potem miały być częścią ich posagu. W ten sposób wyrażały także uczucia – haftowane przedmioty były częstymi prezentami dla mężczyzn. Mówiły nie tylko o uczuciach, ale także dawały szansę pannie na zaprezentowanie się jako zdolna i cierpliwa kandydatka na żonę. Na częściach garderoby haftowano też życzenia. Np. huculskie kobiety za pomocą ustawienia krzyżyków i kolorów przekazywały dobre myśli i życzenia zdrowia i powodzenia.

Wszystkie kobiety umiały haftować, ale niektóre potrafiły podnieść tę umiejętność do rangi sztuki. Malowanie nie było tak mile widziane bo nie było tak praktyczne, dlatego też haft dla wielu z nich był sposobem na pokazanie swojego talentu i wyrażenie siebie.

Przez to, że była to tak powszechna umiejętność i tak wiele mająca wspólnego ze sztuką, do dziś na terenie Polski znamy mnóstwo rodzajów haftów. Praktycznie każdy region może poszczycić się swoim wzornictwem. Haftowano na tkaninach płóciennych, wełnianych, jedwabnych, bawełnianych, a nawet na skórze. Używano przędzonych ręcznie nici, które potem farbowano naturalnymi barwnikami. Najpopularniejszy na naszych terenach był haft płaski, ale stosowano także krzyżykowy, łańcuszkowy czy dziurkowany. Jeśli chodzi o kolory, początkowo używano najczęściej nici białych, czarnych i czerwonych, hafty wielokolorowe pojawiły się później. Z kolei popularne motywy geometryczne w wielu miejscach z czasem ustępowały pola wzorom roślinnym.  W hafty wplatano także cekiny, paciorki i blaszki, a na Kaszubach, Warmii czy Śląsku spopularyzowały się hafty nicią metalową.

Był czas, gdy rzemiosło to podupadało. Kojarzono je głównie ze strojami ludowymi i zajęciem babć na wsiach. Dziś wraca ono do łask. Haftowane stroje pojawiają się na wybiegach w kolekcjach najwybitniejszych projektantów. Polskie hafty cieszą się coraz większą popularnością i znów ozdabiają co tylko się da – ubrania, serwetki, pościel czy obrusy. Haft żukowski został tak doceniony, że od 2015 r. znajduje się na krajowej liście dziedzictwa niematerialnego.

Na szlakach rzemiosł w całym kraju można znaleźć wiele miejsc, w których chętni nie tylko będą mogli podziwiać czy kupić dzieła profesjonalistów, ale także wziąć udział w pokazach czy warsztatach.  Jako, że rodzajów i wzorów haftów jest naprawdę dużo, może to zapewnić rozrywkę na dłuższy czas i każdy znajdzie coś dla siebie. Warto więc nauczyć się haftować. Mimo, że w tradycyjnym podejściu jest to domena kobiet, historia pokazuje, że mężczyźni nie muszą stronić od tego rodzaju aktywności. Na początku XX wieku w więzieniach zachęcano mężczyzn do haftowania. Dawało im to cel, zajęcie, zarobek i działało terapeutycznie. Po I wojnie światowej haft wykorzystywano jako sposób na leczenie traum dla żołnierzy wracających z frontu. Podobno wielkim entuzjastą tego rzemiosła był król Szwecji Gustaw V. Jak widać zatem, może to być zajęcie dla całej rodziny, a haftowanie nie tylko ma wymiar praktyczny, ale może być także dziedziną sztuki łagodzącą obyczaje.

 

Tekst: Magdalena Trzaska

 

Źródła: www.folkownia.pl

www.naludowo.pl

www.szlakrzemiosla.pl