Obok św. Izydora – jest jednym z ważniejszych świętych dla rolników. Ze względu na datę śmierci  szczególnie patronuje żniwiarzom. Jest też uznawany za opiekuna ogniska domowego i świętego, który ma chronić wiernych od ognia i pożarów. 10 sierpnia obchodzimy rocznicę męczeńskiej śmierci św. Wawrzyńca.

Wawrzyniec żył w III w. n.e. Pochodził z Hiszpanii. Był przyjacielem papieża Sykstusa II i od niego dostał zadanie administrowania majątkiem kościelnym i opiekowania się biednymi. Tak poważnie potraktował swoją rolę, że gdy prefekt Rzymu zmuszał go do oddania skarbów kościelnych – odmówił. Na placu zgromadził ubogich, których miał pod swoją pieczą i zwracając się do władcy powiedział, że to oni są jedynymi prawdziwymi skarbami Kościoła. Za swoje zachowanie został poddany torturom – zmarł 10 sierpnia 258 r. przypiekany ogniem na rozżarzonej kracie.

Ze względu na rodzaj śmierci został świętym, broniącym od ognia i opiekunem ogniska domowego. W Polsce jego kult trwa od XII w. i jest wiele zwyczajów i obrzędów z nim związanych. W wielu regionach kraju, w wigilię jego święta wygaszano ogień w domach, aby w dniu św. Wawrzyńca rozpalić go na nowo. Ogień krzesano poprzez pocieranie kija olszowego, osikowego lub leszczynowego o belki od stodoły i szybko przenoszono go do domu. Poza wsią palono także ognie, którym przypisywano właściwości oczyszczające i ochronne przed chorobami. Przepędzano przez nie zwierzęta, aby chroniła je moc ognia.

W Beskidzie około 10 sierpnia odprawiano tzw. Wawrzyńcowe Hudy. Świętuje się je do dziś – od 1980 r. są regionalną atrakcją turystyczną i częścią Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Tradycyjnie do święta przygotowywano się kilka dni wcześniej poprzez zbieranie materiałów do budowy hudy. Hudą nazywano drewnianą konstrukcje, przeznaczoną do podpalenia. Budowano ją z żerdzi zbiegających się ku górze na kształt ostrosłupa. Często były one stabilizowane poprzecznymi belkami. Między żerdziami umieszczano gałęzie świerka, jodły czy jałowca, a całość przystrajano kwiatami. Dziś hudę podpala wójt lub któryś z gości honorowych święta. Poprzedzone jest to występami i przemowami. Także później zabawa i występy trwają do wypalenia się konstrukcji.

Ze względu na datę śmierci przypadającą na koniec żniw, św. Wawrzyniec jest też głównym patronem żniwiarzy. Z tą jego rolą związanych jest wiele przysłów i powiedzeń  np. „Święty Wawrzyniec niesie z pola wieniec” lub „Na św. Wawrzyńca szykują się żeńcarze do wieńca”. Gdy żniwa były obfite mówiono, że „Święty Wawrzyniec przednówkiem nie morzy, bo się w stodołach żyto ułoży”. Jako, że po żniwach orano ziemię pod zboża ozime mawiano: „Na św. Wawrzyniec, czas orać oziminiec”. Wierzono także, że z pogody w dniu św. Wawrzyńca można przewidzieć jaka aura będzie jesienią i zimą: „Święty Wawrzyniec pokazuje, jaka jesień następuje” czy „Gdy na Wawrzyńca orzechy obrodzą, to w zimie mrozy dogodzą”.

Jako, że Wawrzyniec za życia był opiekunem ubogich, w niektórych rejonach piecze się tego dnia „chleb św. Wawrzyńca”, który potem jest rozdawany biednym.

Wawrzyniec ma także związek ze zjawiskami na letnim niebie czyli często następującym w sierpniu deszczem perseidów. Wierzono, że to święty rozjaśniał gwiazdy łzami wylewanymi z żalu nad grzesznikami. Spadające z nieba meteoryty nazywano więc „łzami świętego Wawrzyńca”.

Także pszczelarze cenią tego świętego i zwracają się często o jego wstawiennictwo słowami „Przez Wawrzyńca męczennika, chroń Panie pszczółki od szkodnika”. Wierzono również, że miód zebrany i poświęcony w tym czasie miał szczególne właściwości lecznicze i ochronne.

Jak widać Wawrzyniec miał od wieków bardzo ważne miejsce w tradycji i kulturze wiejskiej. W tym roku deszcz perseidów przewidywany jest na noc z 12 na 13 sierpnia, więc patrząc w rozgwieżdżone niebo i obserwując spadające meteoryty wspomnijmy męczennika, który rzewnymi łzami płacze właśnie nad grzesznikami.

Tekst: Magdalena Trzaska

 

Źródła: www.przewodnik-katolicki.pl

www.agrofakt.pl

K.Trojan; Geneza obrzędu Wawrzyńcowych Hud w Beskidzie Żywieckim, Peregrinus Cracoviensis 2013,