Narodowy Instytut Dziedzictwa i Kultury Wsi włączył się w obchody Święta Niepodległości. Już sam budynek wyglądał inaczej niż zwykle – rozświetlony narodową bielą i czerwienią  zachęcał przechodniów do zatrzymania się na chwilę i skierowania kroków do gmachu. Przy wejściu zainteresowane osoby witała grupa rekonstrukcyjna Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. Można było obejrzeć mundury i sprzęt oraz posłuchać barwnych opowieści członków grupy o sprzęcie bojowym i zwyczajach panujących w koszarach
w tamtych czasach.

Dla osób zainteresowanych narodowym folklorem atrakcją był zwiedzanie wystawy „Stroje dawnej Rzeczpospolitej” w podcieniach Instytutu. Na planszach uwiecznione zostały stroje m.in.: huculskie, kujawskie, kurpiowskie, wielkopolskie, wołyńskie, żmudzińskie. Kilka litografii zostało poświęconych także umundurowaniu wojska polskiego. Kolorowe rysunki przykuwały uwagę i cieszyły oko widza bogactwem i szczegółowością detalu.

Na wszystkich, którzy weszli do wnętrza budynku czekała wystawa „Drogi do Niepodległej”,współorganizowana z Radą Krajową Ruchu Stowarzyszeń Regionalnych RP.

Tych, których nie interesowały stroje lub sprzęt wojskowy kusiła muzyka dobiegająca z podcieni budynku. Koncertowała tam Kapela Kurpiowska Ryszarda Maniurskiego  Przy akompaniamencie  harmonii pedałowej, skrzypiec, basów i bębenka obręczowego wygrywała i wyśpiewywała znane wszystkim piosenki ludowe oraz biesiadne. Występ zespołu sprawił, że deptak przed gmachem Instytutu zamienił się w parkiet taneczny. Wieczorem miejsce kapeli zajął Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Młode Kurpie” z Jednorożca, który zaprezentował zgromadzonym najpiękniejsze pieśni patriotyczne.

Od czasu do czasu, pomiędzy członkami grupy rekonstrukcyjnej, widzami oglądającymi wystawy, na balkonie i na podwórku gmachu, pokazywała się tajemnicza postać w czarnym stroju z końca XIX wieku i menzurkami w rękach. To najbardziej zasłużona Polka w historii – Maria Skłodowska – Curie przechadzała się po budynku. Tu tutaj bowiem, na Krakowskim Przedmieściu 66 w Muzeum Przemysłu i Rolnictwa, późniejsza dwukrotna laureatka Nagrody Nobla, stawiała pierwsze kroki na polu zawodowym. Goście Instytutu mogli się cofnąć w czasie, posłuchać opowieści z życia Marii, zobaczyć okno pracowni, w której przeprowadzała doświadczenia  i zrobić sobie niepowtarzalne zdjęcie z uczoną.

Z pewnych źródeł wiemy, że Maria Skłodowska – Curie przywiązała się do tego miejsca i na pewno jeszcze nie raz pojawi się w Narodowym Instytucie Kultury i Dziedzictwa Wsi.

.

.